LIDEREM SIĘ BYWA. CZŁOWIEKIEM JEST SIĘ NON STOP

W każdej interakcji z członkiem swojej załogi pokazujesz z jakiej gliny Cię ulepiono.

Twój styl działania najlepiej widać, gdy komunikujesz się z ludźmi. W każdej interakcji z członkiem swojej załogi pokazujesz z jakiej gliny Cię ulepiono. Zastanawia cię, jak być dobrym liderem? Lepiej zadaj sobie inne pytanie:

 

❓ Jak być ludzkim wobec swoich ludzi? I co to znaczy konkretnie w twoim przypadku?

 

Kilka konkretów na dobry początek:

  1. Dawaj jasne komunikaty. Dopasuj ekspresję emocjonalną do komunikatu. Poważny i zdecydowany ton do uwag krytycznych i radosną budującą atmosferę przy pochwałach (Nigdy na odwrót! To tylko namiesza w głowie pracownika.)
  2. Rozdawaj pochwały. W chwaleniu chodzi o to, żeby robić dobrze… sobie. Wbrew pozorom to najbardziej egoistyczne działanie, jakie możesz podejmować. Jeśli pod koniec dnia wiesz, że zauważyłeś wszystko, co działa w twojej organizacji na plus i wszystkie pozytywne działania pracowników, to brawo ty!
  3. Rozdawaj pochwały (to już wiesz), ale mądrze! Nigdy ogólnikami, zawsze z perspektywy korzyści dla organizacji.
  4. Konfrontuj się z problemami i osobami, które je generują. Ale rób to z miłością. Pamiętaj, że konfrontację zawsze poprzedza konflikt. Dlatego najpierw przyjrzyj się sobie. Co dla ciebie oznacza konflikt? Co w tym konkretnym zdarzeniu cię uruchomiło. I jak podchodzisz do czekającej cię konfrontacji. Co w tym starciu może cię dotknąć?
  5. Przyjmuj perspektywę innych. Staraj się jak najczęściej widzieć obrót spraw z perspektywy swoich pracowników. Wydarzenia z ich punktu widzenia wyglądają zwykle diametralnie inaczej niż z twojego.

 

Moje Story:

W pewnym momencie w  mojej organizacji zrobiło się krucho. Straciliśmy cashflow, nie mieliśmy pracy dla zatrudnionych osób. Za mało zleceń, za dużo ludzi. Podjęliśmy trzy kroki na kilka miesięcy. 1. Zwolnienia. 2. Obcięcie dodatku stażowego (100 pln za każdy rok przepracowany w firmie). 3. Obcięcie 30 proc. wynagrodzenia zarządu. Dopiero po jakimś czasie zrozumiałem, że te cięcia były niewspółmierne. Teoretycznie kwotowo zarząd obniżał sobie pensję najbardziej. Ale rzeczywista strata dla szeregowego pracownika (nawet jeśli to był jeden tysiąc pln, a nie pięć) bywała wręcz krytyczna. Zarząd przez kilka miesięcy musiał zrezygnować z bajerów, a pracownicy zaczęli mieć problem z dopinaniem miesięcznego budżetu. Następnym razem mocno zastanowię się przed podjęciem takich kroków.

 

Autor: Radosław Bartosik, Członek zarządu MENTAX SA

 


Opublikowano:

Mentax na Facebook'u